Przemijanie

Kultura śmierci

Literatura europejska często wykorzystuje motywy pesymizmu historycznego i poczucia tragiczności. Od Heraklita do Heideggera, od Sofoklesa do Schopenhauera, propagatorzy tragicznego wizerunku świata nalegają, że z ulotnością ludzkiego istnienia poradzić sobie można jedynie poprzez heroiczną intensywność życia. Filozofia tragiczności jest niekompatybilna z chrześcijańskim dogmatem zbawienia, jak również optymizmem wielu współczesnych ideologii wychodzących z założenia, że gdzieś za rogiem oczekuje nas „świetlana przyszłość”, a strach egzystencjalny można pokonać przez zaakceptowanie linearnej i progresywnej koncepcji historii. Zastanawiające jest, jak coraz częściej w naszej postmodernistycznej kulturze unika się odniesień do śmierci i umierania. Procesje i czuwania, które jeszcze do niedawna reprezentowały szacunek wobec pośmiertnej wspólnoty między zmarłymi i żywymi, popadają coraz szybciej w zapomnienie. W zimnym, superracjonalnym społeczeństwie dzisiejszych czasów śmierć wywołuje wstyd, zupełnie jakby nie powinna już istnieć, jakby można było opóźnić ją poprzez naumyślne „poszukiwanie szczęścia”. Pośród społeczeństwa skupionego wokół telewizora szerzy się wiara, że śmierć można przechytrzyć wyruszając na poszukiwanie eliksiru wiecznej młodości i hołdując „ideologii dobrego wyglądu” - wiara, która stała się wykładnikiem społecznego i politycznego postępowania.

(...)

http://planetcioran.blogspot.com/2009/09/emil-cioran-i-kultura-smierci.html?m=1

Emil Cioran i Kultura Śmierci